Aktualności
Kultura
Wywiad

Wróciłam z Opola z nagrodą publiczności i trzema nazwiskami!


Wywiad z Izabelą Zalewską, laureatką Szansy na sukces, zwyciężczynią nagrody publiczności koncertu Debiutów na 57 Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.

Marcin Wolniak: Zacznę od gratulacji. To jest naprawdę wyjątkowe wyróżnienie – otrzymać nagrodę publiczności na legendarnych Debiutach. Jakie Ci towarzyszyły emocje i jak wspominasz swój udział na opolskim festiwalu?

 Izabela Zalewska: To są niezapomniane emocje. Takie przeżycie do tej pory jeszcze mi się nie przytrafiło. Nagroda publiczności to ogromne wyróżnienie. Przecież to dla artystów jest najważniejsze, żeby znaleźć swoich odbiorców. Znaleźć ludzi, którzy chcą nas słuchać i którym podoba się nasz repertuar. Emocje związane z samym występem były duże, a oklaski, które otrzymałam po występie, doprowadziły mnie do wzruszenia. Bardzo długo będę o tym pamiętać i bardzo ciepło to wspominać.

MW: Byłem wśród publiczności podczas Twojego występu i rzeczywiście aplauz był niesamowity. Śpiewałaś utwór „Cień nadziei” skomponowany przez Włodzimierza Korcza. Pojawiły się takie głosy, że jesteś następczynią Edyty Geppert na polskiej scenie muzycznej. Jak się do tego odnosisz?

 IZ: Dla mnie to jest duży komplement. Niektórzy mówili mi, że to nie jest zbyt korzystne, że takie porównania się pojawiają. Ja to jednak odbieram jako dużą nobilitację. Bardzo dobrze czuję się w takim repertuarze. Takie porównania tylko mnie umacniają w przekonaniu, że droga, którą wybrałam, jest właściwa. Całe życie inspirują mnie takie artystki jak właśnie Edyta Geppert. To jej utwory wyśpiewywałam, kiedy byłam młodsza. Osiągnęłam więc taki swój mały sukces artystyczny i spełnienie na scenie. To jest nagroda za ogrom pracy, którą włożyłam zarówno w technikę wokalną, a także interpretację utworów. Z taką muzyką spędza się dużo czasu, zanim się ją zaprezentuje na scenie.

 MW: Oprócz tego, że pojawiłaś się w koncercie Debiutów, byłaś także gościem na koncercie jubileuszowym Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza. A przypomnijmy, że właśnie „Szansę na sukces” wygrałaś, śpiewając ich piosenki. Jak przebiegała współpraca z tą dwójką uznanych artystów?

 IZ: Miało to miejsce dzięki programowi „Szansa na sukces”. Tam poznałam się bliżej z Panem Włodzimierzem i Panią Alicją. Zasady programu są takie, że do odcinka finałowego byłam zobowiązana przygotować duet z artystą, który był gwiazdą odcinka, który wcześniej wygrałam. Wtedy już ta nasza współpraca się nawiązała. To są bardzo ciepli, serdeczni ludzie, którzy mocno mnie wspierali w przygotowaniach do finału „Szansy na sukces”. Natomiast gdy już wygrałam finał programu, to nie marzyłam nawet o dalszej współpracy. Nie marzyłam o tym, że będę mogła tworzyć mój debiutancki utwór z samym Włodzimierzem Korczem. Cykl zdarzeń i różnych osób, które spotkałam na swojej drodze, spowodował, że do tego doszło i jestem z tego bardzo zadowolona. Pan Włodzimierz Korcz jest osobą perfekcyjną i bardzo wymagającą, dlatego dla mnie to był także cudowny czas rozwoju.

MW: Chciałem zauważyć, że piosenka „Cień nadziei” jest bardzo aktualna w warstwie tekstowej. Mówi o nadziei, której przecież ogromnie nam teraz potrzeba, w niespokojnych, dziwnych czasach.

 IZ: Właśnie dlatego wybrałam ten tekst. Przez każdego z nas „Cień nadziei” może być odebrany inaczej. Jednocześnie jest to utwór bardzo aktualny. Mam nadzieję, że ten utwór będzie dla nas takim zielonym światełkiem. Cieniem nadziei na to, że zawsze mamy w życiu coś, co nie pozwoli nam się nigdy poddać. Warto mieć nadzieję, warto marzyć i spełniać swoje cele.

 MW: W Opolu zadebiutowałaś przed szeroką publicznością, ale wiem, że Twoje codzienne życie związane jest z muzyką. Zdradź, proszę naszym czytelnikom, czym się na co dzień zajmujesz.

 IZ: Jestem dyrygentką chóralną. Uczę także śpiewu, prowadzę Wrzesiński Chór Dziecięco-Młodzieżowy. Wykładam także dyrygenturę na Akademii Muzycznej w Poznaniu. To jest moje codzienne życie, również związane z muzyką. Występy sceniczne zawsze były moją pasją, ale także spełnieniem, bo to właśnie na scenie czuję się najlepiej. Natomiast, ogólnie mówiąc, czas spędzam wyłącznie z muzyką. W zasadzie to nie ma dnia, żebym się muzyką nie zajmowała. Lepszego scenariusza na moje aktualne życie nie mogłam sobie wymyślić.

MW: Jakie są twoje dalsze plany? Najczęściej po wygranych Debiutach w Opolu, pojawia się temat debiutanckiego albumu. Czy masz już gotowy materiał i czy jest też utrzymany w klimacie piosenki „Cień nadziei”? Czy to będzie album w gatunku piosenki literackiej, tak zwanej „piosenki z tekstem”? W przypadku tak młodej kobiety jak ty, taki wybór nie jest w końcu oczywisty.

 IZ: Trwają już pracę nad przygotowaniem repertuaru na moją debiutancką płytę. Pracuję także nad debiutanckim singlem, piosenką „Cień nadziei”. Mam tam duży skład instrumentalny. Pojawiają się teraz także propozycje koncertowe, więc wszystko się teraz rozwija. Myślę, że moja płyta będzie w klimacie piosenki literackiej. To jest gatunek, w którym będę umieć przekazać coś od siebie publiczności i bardzo bym chciała w tym kierunku iść.

 MW: Chciałem spytać jeszcze o pomyłkę, która miała miejsce podczas ogłaszania laureatów Debiutów w telewizyjnych Wiadomościach. Reporterka najpierw przekręciła Twoje nazwisko, a ostatecznie w ogóle go nie wypowiedziała. Alicji Majewskiej także zdarzyło się na scenie pomylić Cię z Izabelą Trojanowską. Było Ci przykro z powodu tych pomyłek?

 IZ: Nie, traktuję to jako zabawną anegdotę z mojego pobytu w Opolu. Wróciłam z Opola z nagrodą publiczności i z trzema nazwiskami. Rozumiem, że takie rzeczy się po prostu zdarzają podczas „wejść na żywo”. To są miłe wspomnienia i absolutnie nie mam nikomu za złe.

 MW: Wrócę jeszcze do „Szansy na sukces”. Od jakiegoś czasu, laureaci odcinków specjalnych programu, są wybierani na reprezentantów Polski na Eurowizję i Eurowizję Junior. Myślałaś też o tym, żeby powalczyć o występ na Eurowizji?

 IZ: Jeszcze o tym nie myślałam. Zastanawiam się czy repertuar, który jest mi bliski, byłby odpowiedni na takie wydarzenie. Być może jeszcze będę kiedyś o tym myśleć.

Rozmawiał: Marcin Wolniak

 Marcin Wolniak– dziennikarz radiowy i prasowy, songwriter, na stałe współpracuje z Polskim Radiem Londyn i tygodnikiem Cooltura, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Opolskim, autor cyklu „Marcin Śpiewa z Gwiazdami”, w którym przeprowadza wywiady z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, miłośnik Oscarów i Konkursu Piosenki Eurowizji.

190 views