Aktualności

Wspomnienie o Barbarze Wawrzyniak


Śmierć  zawsze przychodzi za wcześnie. Zawsze. I już? Tak szybko? Zakończyło się czyjeś ziemskie wędrowanie – nietrwałe, ulotne, chwilowe?  Już? 
Tym wspomnieniem żegnamy wieloletnią nauczycielkę matematyki, wicedyrektora szkoły, koleżankę, przyjaciółkę.

Barbara Lidia Wawrzyniak nazwisko rodowe Klich 

Urodziła się  20 września 1941 roku w miejscowości Troks (powiat olkuski). Po wojnie jej rodzice przeprowadzili się do Skały  koło Ojcowa i tam uczęszczała do szkoły podstawowej. W 1953 roku, wraz z rodzicami, wyjechała na Ziemie Zachodnie, gdzie zamieszkała w województwie zielonogórskim w miejscowości Krężoły (powiat sulechowski).

W 1959 roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim  na wydziale matematyki, fizyki i chemii  i ukończyła  je w 1964 roku jako magister matematyki. 

Od 1964 do 2007 roku (przez 43 lata) pracowała w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 jako nauczyciel matematyki.

W 1984 roku została wicedyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Brzegu i pełniła tę funkcję do 2004 roku, czyli przez 20 lat.

Jako nauczyciel matematyki pracowała z uczniami zdolnymi, wielokrotnie odnosząc sukcesy  w „Olimpiadzie matematycznej”  oraz „Małej Olimpiadzie  Matematycznej”. Angażowała się w działania  na rzecz szkoły oraz środowiska lokalnego.

W 1974 roku otrzymała nagrodę Ministra  oświaty i wychowania III stopnia, w 1981 Nagrodę Kuratora Oświaty, w 1978 Srebrną oznakę Zasłużony Działacz Opolszczyzny.

Przez lata swojej nauczycielskiej pracy Pani Basia, przez uczniów nazywaną „Kropką” wykształciła setki absolwentów różnych zawodów, którym przybliżała tajniki matematycznych zagadnień, przygotowywała do matury, studiów i po prostu do dorosłego życia. 

Spod Jej ręki wyszło wielu nauczycieli, których uczyła zawodu, służyła radą i pomocą. Zawsze otwarta, z pasją i zaangażowaniem realizowała swoje prawdziwe nauczycielskie powołanie. Wszyscy zapamiętamy Ją jako człowieka łagodnego, miłego, pełnego taktu i skromności. 

Żegnamy Pani Basiu, Pani Profesor, Pani Dyrektor, spoczywaj w pokoju...