Aktualności
Powiat brzeski

Wywiad ze starostą powiatu brzeskiego Jackiem Monkiewiczem


Starosta Jacek Monkiewicz podsumowuje mijający rok i dwa lata swojej kadencji.

GP: Nie tak dawno, bo 22 listopada minęły dwa lata, odkąd został Pan wybrany na starostę. W ubiegłym roku mówił Pan po pierwszych dwunastu miesiącach działalności o wstępnych bolączkach, z którymi zmaga się Powiat. Mowa tutaj m.in. o niedofinansowanej oświacie, czy w ogóle problemach ze spięciem budżetu. Dziś z perspektywy kolejnego roku, co się zmieniło?

JM: Od początku kadencji wszyscy wiedzieliśmy, że będzie to okres trudnych pięciu lat. Przede wszystkim czas działań zmierzających do poprawy sytuacji finansowej naszego powiatu. Dlatego też od początku staramy się wprowadzać rozwiązania, wdrażać pomysły, które przynoszą oszczędności. Nie inaczej było również w tym roku. Najczęściej nie są to łatwe działania, mało popularne, a już na pewno nie wszyscy je popierają, czy wręcz są im przeciwni. Jak choćby likwidacja Zarządu Dróg Powiatowych w maju tego roku. Mimo trudnych początków, już widać, że udało się uzyskać spore oszczędności i co najważniejsze, bez pogorszenie jakości utrzymania dróg powiatowych. Dokładny wynik finansowy związanych z zarządzaniem naszymi drogami przedstawię po rozliczeniu roku 2020.

Niestety skłamałbym, gdybym powiedział, że z mijającym już kolejnym rokiem kadencji sytuacja się poprawia. W wielu aspektach, na czele z oświatą, sytuacja finansowa wygląda coraz gorzej. Co okazuje jak wiele pracy jeszcze przed nami.

GP: Czy można zaradzić tym problemom finansowym? Rozumiem, że wiele samorządów powiatowych zmaga się z podobnymi kłopotami, ale przecież musi być jakieś wyjście? Może łączenie szkół, wspólne finanse i kadry? To mogłoby przynieść realne oszczędności za kilka lat. 

JM: Na szczegóły jest trochę za wcześnie. Już w styczniu na komisjach i sesji Rady Powiatu dyskutować będziemy nad propozycjami zmian w placówkach oświatowych. Działania zmierzające do większego zbilansowania finansów są konieczne i to pilnie, gdyż z roku na rok coraz więcej w stosunku do otrzymywanych środków w ramach subwencji oświatowej musimy dopłacać. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku będzie to rekordowa kwota na poziomie około 10 milionów złotych. Dlatego zmiany są konieczne. Zobaczymy, do jakich działań uda się przekonać radnych. Niestety po wprowadzeniu proponowanych działań na efekty finansowe będziemy musieli poczekać kilka lat.

Jednak skoro ogromna większość samorządów nie jest w stanie realizować zadań oświatowych wyłącznie ze środków subwencji, wiele dopłaca dużo więcej, to pokazuje, że środków w przekazywanej subwencji oświatowej jest po prostu za mało.

GP: A kwestia Brzeskiego Centrum Medycznego? Sytuacja finansowa wciąż jest daleka od optymizmu, ale widać wiele dobrego. Nowi lekarze, zabiegi, nieco lepsze finansowanie usług, a do tego zakupy nowego sprzętu. Do tego informatyzacja. Jak Pan ocenia, to co zadziało się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.

JM: Na pewno bardzo ciężko jednoznacznie ocenić sytuację w Brzeskim Centrum Medycznym w ostatnich kilkunastu miesiącach. Z jednej strony na pewno trudno pozytywnie ocenić część działań oszczędnościowych wynikających z konieczności wdrażania programu naprawczego jak choćby likwidacja oddziału psychiatrii. Z drugiej strony na pewno pozytywnie można ocenić zmiany kadry medycznej w kluczowych oddziałach szpitala, mające wpływ nie tylko na jakość usług medycznych, ale również większe wpływy finansowe z ich realizacji. Widoczne są również zmiany wynikające z inwestowania w szpital, co pomimo trudnej sytuacji finansowej jest konieczne. Oprócz nowego bloku operacyjnego, który funkcjonuje od marca, wyremontowany został oddział ginekologiczno-położniczy, zmodernizowano pracownie RTG, sukcesywnie szpital wyposażany jest też w nowy sprzęt, a za kilka miesięcy zakończy się informatyzacja szpitala, która nie tylko ułatwi pracę, ale również pozwoli na większą kontrolę finansów szpitala. Liczę też na to, że w przyszłym roku uda się w końcu zrealizować termomodernizację wraz z przebudową ZOL-u. Inwestycja ze względu na pandemię została przesunięta na przyszły rok. Niestety nie wszystko udaje się realizować, tak jak sobie zaplanowaliśmy. Mimo wdrażania programu naprawczego sytuacja finansowa nadal jest bardzo niepokojąca. Na pewno duży wpływ ma na to epidemia covid-19, przez którą nie tylko nie udało się wdrożyć wszystkich zmian z programu naprawczego, ale przede wszystkim w jej wyniku znacznie wzrosły koszty usług i materiałów niezbędnych w szpitalu, niektóre nawet kilkukrotnie. Na pewno na plus i to duży, trzeba uznać, że w tym trudnym okresie pandemii brzeski szpital funkcjonował w miarę możliwości normalnie, realizując m.in. planowe zabiegi i realizując kontrakt zgodnie z planem. Co jest pozytywnym wyjątkiem i za co należą się duże słowa uznania i podziękowania dla całego zespołu BCM.

GP: Rozmawiamy o problemach, czy bolączkach, ale to nie jest tak, że w powiecie nic się nie dzieje. Pomimo trudności samorząd zrealizował i nadal realizuje ważne inwestycje. Ulica Chrobrego, teraz most na zalewie Nysy Kłodzkiej w Lewinie Brzeskim, czy modernizacja biurowca na ulicy Wyszyńskiego.

JM: Najłatwiej szukając oszczędności byłoby zrezygnować z inwestycji, jednak pomimo złej sytuacji finansowej Powiatu Brzeskiego nie chcemy rezygnować z zadań inwestycyjnych. Zarówno w mijającym roku, jak i w przyszłym roku kontynuujemy realizację najważniejszych dla mieszkańców inwestycji. Oprócz inwestycji w BCM, które są konieczne dla normalnego funkcjonowania szpitala, nadal stawiamy na zadania drogowe. Poza wspomnianą zakończoną przebudową ul. Chrobrego w Brzegu, czy będącym w trakcie wykonywania mostem w Lewinie Brzeskim, w przyszłym roku realizować będziemy drogę z Kruszyny do Prędocina.

Kontynuować będziemy także rozbudowę chodników. Przygotowujemy się również do kolejnych naborów na realizację dróg opracowując dokumentacje techniczne. Ze względu na pandemię przesunęliśmy na przyszły rok termomodernizację i przebudowę obiektów Zespołu Szkół Budowlanych w Brzegu, zrealizowaliśmy natomiast modernizację sali gimnastycznej w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie. Niektóre zadania są też wymuszane przez zmianę przepisów, jak np. dostosowanie budynków naszych domów dziecka w Brzegu, Skorogoszczy i Strzegowie do funkcjonowania 14 osobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych.

GP:  Gdzie możecie, tam składacie wnioski o dofinansowanie i na razie, z tego co widzimy, udaje się całkiem sporo. Rok 2021 pod względem inwestycji będzie trudniejszy?

Praktycznie wszystkie zadania inwestycyjne, które realizujemy współfinansowane są ze środków zewnętrznych. Składamy wnioski o dofinansowanie zarówno o środki unijne, jak również w programach rządowych. Bardzo ważne jest też wsparcie finansowe gmin w realizacji przez Powiat zadań drogowych. Ostatnio dzięki uprzejmości szefostwa firmy Górażdże Kruszywa Sp. z o.o. pozyskaliśmy na realizację mostu w Lewinie Brzeskim 250 tysięcy złotych. Nawet w związku z budową bloku operacyjnego, który niestety realizowany był bez udziału środków zewnętrznych, udało nam się uzyskać prawie 3 mln zł ze zwrotu z podatku VAT. Rok 2021 natomiast będzie na pewno dużo trudniejszy, choćby z powodu kończących się środków unijnych z obecnego rozdania, a na środki z nowej perspektywy unijnej będzie trzeba jeszcze poczekać. Duży niepokój budzi brak jasnych zasad oraz brak procedury odwoławczej w podziale środków w programach rządowych. Patrząc na rozstrzygnięcie Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, w którym żaden z naszych trzech wniosków nie znalazł się na liście zadań zakwalifikowanych do wparcia, czy powód odrzucenia naszego drugiego wniosku z tegorocznego naboru Funduszu Dróg Samorządowych, dotyczący realizacji ul. Kolejowej w Mąkoszycach, z którym nie sposób się zgodzić, na pewno nie napawa optymizmem.

GP: Wszystkie samorządy walczą z epidemią koronawirusa. Dla nas to wszystkich nowa sytuacja. Jak Powiat Brzeski radzi sobie z tym problemem? Pewnie sporo pieniędzy wydajecie, a w Waszych placówkach, jak DPS-y ogniska niestety wystąpiły.

JM: Chyba nikt nie był przygotowany na to, co dzieje się w tym roku na całym świecie. Rok 2020 jest przez covid-19 zupełnie inny niż poprzednie lata. Nadal niełatwo przewidzieć, jak i kiedy walka z koronawirusem się skończy. Choć obawiam się, że efekty pandemii mogą być niestety jeszcze bardziej odczuwalne w przyszłym roku.

W związku z pandemią podobnie jak większość musimy ponosić nieprzewidziane wcześniej wydatki związane ze środkami ochrony osobistej, czy dostosowaniem do funkcjonowania w tych nowych, trudnych warunkach. Na część tych wydatków pozyskaliśmy środki zewnętrzne. Większym problemem są znacznie mniejsze dochody. Z podatku PIT otrzymaliśmy prawie 1 mln zł mniej niż w ubiegłym roku, a ten w założeniach miał być lepszy. Przy tak ograniczonych dochodach Powiatu i słabej kondycji finansowej, to poważny kłopot, a w przyszłym roku może być jeszcze gorzej.

Przez cały rok staramy się też w miarę normalnie funkcjonować, a starostwo przez cały ten czas prowadzi, tam gdzie to konieczne bezpośrednią obsługę naszych mieszkańców. Choć w listopadzie na kilka dni musieliśmy decyzją Sanepidu zamknąć Wydział Komunikacji.

Pomimo wprowadzenia wszystkich reżimów sanitarnych mieliśmy też ogniska choroby w naszych DPS-ach. Najpierw w Jędrzejowie, kilka tygodni później w Grodkowie. Na szczęście ich przebieg w obu przypadkach był w miarę łagodny i udało się je stosunkowo szybko wygasić. Na pewno tak się stało dzięki profesjonalizmowi, zaangażowaniu i poświęceniu części pracowników obu naszych placówek, którzy nie bacząc na własne zdrowie, a większość z nich sama była zakażona, zamknęła się ze swoimi podopiecznymi, żeby zapewnić jak najlepszą opiekę. Za to jeszcze raz bardzo dziękuję.

GP: Kończąc naszą rozmowę, czego życzyć Panu w nadchodzącym 2021 roku?

JM: Mimo wszystko w okresie przedświątecznym, tuż przed Nowym Rokiem patrzę w przyszłość z optymizmem, dlatego może nie będąc zbyt oryginalnym chciałbym, aby rok 2021 był po prostu lepszy niż ten mijający i żebyśmy wrócili do normalności.

Reklama
335 views