Aktualności

Zapytaj prawnika: nadzór nad psem


Tym razem publikujemy zbiorcze odpowiedzi na kilka pytań czytelników, które łączy zagadnienie sposobu nadzoru nad zwierzęciem, w szczególności psem. 

Pytania czytelników

Czytelnicy zadawali następujące pytania:

  • czy pies może biegać bez smyczy?
  • czy pies musi nosić kaganiec?
  • Jaka kara grozi za spuszczenie psa ze smyczy?
  • Czy właściciel psa musi trzymać psa na smyczy idąc po parku, jeśli oświadczyłem mu, że boje się tego psa? 

Odpowiedzi na pytania:

Przed przejściem do odpowiedzi na pytania czytelników wypada mi przyznać się do tego, że temat ten jest mi niezwykle bliski i przy jego rozważaniu ciężko jest mi zachować pełen obiektywizm – jako, że sam jestem właścicielem psa, Doga Niemieckiego o imieniu Diuna.

Na zdjęciu Diuna wraz ze swoim dobrym przyjacielem Olkiem

Diuna będąc przedstawicielem rasy niezwykle łagodnej i przyjaznej dla człowieka i innych zwierząt jest także psem rasy olbrzymiej i swoim wyglądem potrafi wzbudzić pewien niepokój u osób, które widzą ją po raz pierwszy. Dodam, że niepokój ten znika zazwyczaj niezwłocznie po pierwszym radosnym podskoku, merdnięciu ogonem i okazaniu przez Diunę wyraźnej, nadzwyczaj przyjaznej i uległej postawy.

Mając na uwadze powyższe zaznaczam jednak, że przedstawione poniżej odpowiedzi oparte są o obiektywną interpretację przepisów. 

Pytania, które zostały ostatnio przesłane do redakcji nie dziwią w świetle licznych artykułów i informacji prasowych, które krzykliwie straszyły mandatami, które mają rzekomo zacząć sypać się na właścicieli psów w związku ze zmianą przepisów. W tym miejscu wyraźnie muszę podkreślić, że wszystkie te artykuły były nierzetelne i wprowadzały w błąd. Jak to często bywa, zdaje się, że i w tym przypadku artykuł jednej z gazet został niemalże dosłownie skopiowany do innych, co mogło sprawić wrażenie, że informacja tak przekazywana jest prawdziwa. Na marginesie rozważań można dodać, że lekcja, jaką na przyszłość należy z tego wyciągnąć to przyjęcie, że każdą informację przeczytaną/usłyszaną w mediach należy samemu sprawdzić i skontrolować. 

Wyraźnie i jednoznacznie odpowiadając na powyżej postawione stwierdzić należy, że: 

  1. pies może biegać bez smyczy.

Brak jest generalnego nakazu trzymania psów na smyczy.

  1. Pies może chodzić bez kagańca. 

Brak jest generalnego zakazu stosowania kagańca. 

  1. Właścicielowi psa nie grozi kara za samo spuszczenie psa ze smyczy.

Istnieje obowiązek kontrolowania psa, który nie jest jednoznaczny z obowiązkiem trzymania psa na smyczy przez cały czas.  

  1. Nie. Właściciel psa nie ma obowiązku trzymania psa na smyczy tylko na tej podstawie, że osoba trzecia oświadczyła, że obawia się psa. 

Pies nie może stwarzać swoim zachowaniem niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia. Obawa osoby trzeciej, która nie zna zwierzęcia nie oznacza, że zwierzę to faktycznie stwarza niebezpieczeństwo. 

Powyższe krótkie odpowiedzi zostały udzielone w celu rozwiania wszelkich wątpliwości, co do stanowiska autora tego tekstu. Poniżej przedstawię pogłębione uzasadnienie postawionych tez. 

Rozpocząć należy od tego, że ostatnie informacje prasowe o karach, jakie będą nakładane na właścicieli psów oparte zostały tylko i wyłącznie o fakt zmiany przepisów rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń. Ostanie zmiany tego rozporządzenia weszły w życie w dniu 10.04.2021 r. Nota bene już sama nazwa tego aktu prawnego wskazuje, że dotyczy on jedynie wysokości grzywien. Ergo jego zmiana nie wpływa w żaden sposób na warunki/przesłanki nakładania grzywien, które nie uległy zmianom. W zakresie tematu objętego niniejszym materiałem zwrócić trzeba uwagę na dwie zmiany. W rozporządzeniu ustalono, że:

  • z tytułu wykroczenia popełnionego w art. 77 § 1 kodeksu wykroczeń możliwe jest nałożenie grzywny w wysokości od 50 do 250 złotych;
  • z tytułu wykroczenia popełnionego w art. 77 § 2 kodeksu wykroczeń możliwe jest nałożenie grzywny w wysokości 500 złotych.

Zgodnie zatem z nazwą i charakterem rozporządzenia zmieniono jedynie wysokość grzywien. 

Zatem w celu oceny tego jakie obowiązki ma właściciel psa należy sięgnąć do treści art. 77 kodeksu wykroczeń, który ma następujące brzmienie:

art. 77 k.w.

§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.


W przepisach tych nie ma mowy ani o smyczy, ani o kagańcu. Przepisy kodeksu wykroczeń, poza lasem (gdzie nie można psa puszczać luzem dla ochrony zwierzyny leśnej) nie nakazują prowadzenia psa na smyczy lub w kagańcu. Mówią jedynie o zwykłych lub nakazanych środków ostrożności

Nie ma ustawowej definicji zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt. Nie ma zatem odgórnego nakazu, ze w przypadku psów na spacerze musi to być smycz i kaganiec. W zasadzie zwykłe środki ostrożności to takie, które są właściwe dla danego gatunku zwierzęcia uwzględniającego jego indywidualne cechy i potencjalne zagrożenie - niekoniecznie smycz i kaganiec. Wytycznymi są tu zdrowy rozsądek posiadacza psa (lub innego zwierzęcia). 

Nakazane środki ostrożności.

Czytelnik może zastanawiać się natomiast czym są tzw. nakazane środki ostrożności, o których mowa w drugiej części art. 77 § 1 k.w. 

Nakazane środki ostrożności przy trzymaniu zwierząt są określone w przepisach lokalnych. Wiele gmin wprowadziło bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące wyprowadzania psów, nakazując trzymanie psa na smyczy i w kagańcu zawsze poza terenem zamkniętej nieruchomości. UWAGA: na terenie Gminy Brzeg nie obowiązują takie zakazy. 

Niezależnie od tego faktu zauważyć należy, że uchwały Gmin, które nakazują restrykcyjne trzymanie psa na smyczy i/lub w kagańcu są kwestionowane przez sądy administracyjne, które wskazują, że środki ostrożności przy trzymaniu zwierząt nie mogą być ustanawiane w sposób kategoryczny i niedopuszczający wyjątków. Przepisy muszą zatem uwzględniać specyficzne cechy biologiczne zwierząt, w tym ich wiek, fizjologię i stan zdrowia.  

Zatem dojść należy do wniosków, że Sądy stosując przepisy tj. ustalając treść norm prawnych uznały, że nie jest możliwe całkowite i definitywne zakazanie spuszczania psa ze smyczy lub nakazanie trzymania go w kagańcu. 

Sądy wskazują przy tym w swoich orzeczeniach, że takie działanie byłoby niehumanitarne. W wytycznych dla Gmin Sądy wskazują, że w razie podjęcia uchwały muszą w niej zostać ujęte wyjątki umożliwiające prowadzenie bez smyczy i kagańca psów, które nie są groźne z natury (przy czym niekoniecznie chodzi tutaj tylko o psy małe), a wprowadzając ograniczenia Gmina musi zapewnić właścicielom psów wydzielone miejsce na terenie danej Gminy, na którym możliwe jest swobodne spuszczanie psa. Bez spełnienia tych warunków zakazy wprowadzane przez Gminy uznane zostaną za nieobowiązujące.  

Ustawa o ochronie zwierząt

Analizując to zagadnienie zwrócić uwagę trzeba na art. 10a ust. 3  ustawy o ochronie zwierząt, gdzie wskazano, że: „Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna”. Zatem obowiązkiem właściciela jest umożliwienie tej identyfikacji – w przypadku puszczania psa luzem. Jeśli pies nie jest wyposażony w chip warto przypiąć do obroży adresówkę. 

Przepis ten per se można traktować, jako wprowadzający normę prawną zgodnie z którą jest możliwe spuszczenie psa ze smyczy. Nie byłoby bowiem logiczne nakazanie oznakowania psa, który i tak przez cały czas musiałby znajdować się przy właścicielu na smyczy. Zatem przepis ten przewiduje, że właściciel będzie spuszczał psa ze smyczy i w tym przypadku pies powinien być oznakowany. Pojęcie kontroli nad psem rozumiane jest w tym przepisie jako umiejętność wydawania komend, w tym w szczególności „do nogi”, „wróć”, „do mnie” - których psy i ich właściciele uczą się wspólnie podczas odpowiednich szkoleń. 

Podsumowując warto zauważyć, że art. 4 pkt 2 ustawy o ochronie zwierząt wyjaśnia, czym jest humanitarne traktowanie zwierząt. Rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę. Zgodnie z art. 5 wspomnianej ustawy, każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania. Jednocześnie w art. 9 pkt 2 tejże ustawy wskazano, że "Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m." Tym samym ustawodawca zauważa, że trzymanie zwierzęcia na uwięzi per se może powodować cierpienie i ograniczać potrzebny mu ruch, a zatem być niehumanitarne. 

W tym zakresie zwracam czytelnikom uwagę choćby na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (wyrok z dnia 20.02.2019 r., II SA/Gd 886/18), który wskazał, że: „generalny nakaz wyprowadzania psów na smyczy, a psów ras agresywnych oraz mieszańców tych ras dodatkowo w kagańcu, niezależnie od jego cech i innych uwarunkowań (w tym choroby, wieku) może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych. Ponadto, ograniczenia uprawnień właściciela psa bądź nałożenie na niego dodatkowych obowiązków, muszą być wprowadzane z poszanowaniem zasady proporcjonalności. W konsekwencji należy stwierdzić, że postanowienia Regulaminu niepozwalające na uwzględnienie specyficznych sytuacji i tym samym niekiedy nadmierne, w rezultacie prowadzące do sankcji karnych, mogą tę zasadę naruszać, tym bardziej, gdy nakazane Regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami i innymi aktami prawa miejscowego.” 

Odbiegając nieco od tematu uprzejmie proszę wszystkich właścicieli psiaków, aby sprzątali po swoich pupilach. Dotyczy to w szczególności właścicieli mniejszych piesków, którzy zapominają zdaje się, że pozostałości ich małych zwierzaków są tak samo dokuczliwe, jak pozostałości mojej ogromnej Diuny. 

Adwokat Agnieszka Wierzchowska

Zawód adwokata wykonuje od 2014 r. Swoje doświadczenie zdobywała już w trakcie studiów, pracując w renomowanych wrocławskich kancelariach adwokackich, a następnie odbywając aplikację adwokacką w Okręgowej Radzie Adwokackiej we Wrocławiu. Udziela porad prawnych oraz reprezentuje klientów w postępowaniach (przedsądowych i sądowych) głównie z zakresu prawa rodzinnego, spadkowego oraz karnego.

Uwielbia jazdę konną, narciarstwo i praktykuje jogę.

Radca prawny Błażej Karnatowski 

Prowadzi kancelarię radcowską od 2013 r. Wcześniej zdobywał doświadczenie w kancelarii prawnej Iurico z Wrocławia. Ukończył studia na Uniwersytecie Wrocławskim, a następnie aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Specjalizuje się w obsłudze przedsiębiorców, szeroko rozumianych sprawach handlowych (m.in. dot. kredytów frankowych), cywilnych i pracowniczych, biorąc udział w wymagających postępowaniach sądowych.

Prywatnie zajmuje się żeglarstwem, nurkowaniem, biegami, wyjściami w góry, a w miarę możliwości szkoli się w zakresie jazdy konnej. 

comments icon1 komentarz

Jedna myśl na temat „$ s”

    Przepraszamy, komentarze są zamknięte.