Aktualności

Żyj i daj żyć innym!


Trwają wakacje 2020, wiele osób rozpoczyna swoje urlopy i wyjeżdża na upragniony wypoczynek. Niestety rokrocznie na drogach w Polsce, w okresie wakacyjnym życie traci blisko 600 osób.

W wakacje 2019 roku w wypadkach drogowych zginęły 582 osoby, a w obecne życie straciło już 110…

Ignorowanie przepisów drogowych, w tym nadmierna prędkość, brawura, zlekceważenie zmęczenia, czy senności, no i niestety równie często jazda po alkoholu lub innych środkach odurzających to najczęstsze przyczyny tragicznych w skutkach wypadków. 

Nie bądź egoistą na drodze, nie zapominaj, że tutaj nie chodzi tylko o Twoje życie, ale także życie Twoich bliskich i innych rodzin. W wypadkach drogowych najczęściej giną niewinne osoby, które nie miały wpływu na spowodowanie wypadku. Jakieś dziecko traci swoją mamusię lub tatusia, a rodzice tracą swoje pociechy. Wypadki drogowe niezwykle często są rodzinnymi tragediami, a wszystko tylko dlatego, że ktoś nie respektuje przepisów i niejednokrotnie je bagatelizuje.

Pamiętajmy, że lepiej ściągnąć nogę z pedału gazu i jechać na miejsce nawet kilka godzin dłużej, niż nigdy tam nie dojechać, niszcząc przy okazji życie swoje i osób trzecich. Nie zapominajmy, że gdy ktoś przez nas zginie to będziemy musieli z tym brzemieniem żyć już do końca. 

Jeżeli kogoś kręci prędkość to są na to inne miejsca, jak m.in. legalnie zorganizowane w odpowiednich miejscach wyścigi samochodowe, czy motocyklowe lub np. tory wyścigowe, gdzie możemy skorzystać z samochodów sportowych i wówczas dać upust swoim emocjom. Droga publiczna w żadnym wypadku nie jest na to odpowiednim obszarem, ponieważ może nas na niej wiele rzeczy zaskoczyć, pomimo iż wydaje się nam, że wszystko mamy pod kontrolą. Nic bardziej mylnego, ktoś przed nami może np. nagle gwałtownie zahamować, na drogę może wbiec zwierzę, znienacka wyjechać rowerzysta i jeżeli będziemy gnać bez opamiętania to nie zdążymy zareagować na tego typu sytuacje, które są tylko jednymi z wielu możliwych, nieprzewidzianych zdarzeń. 

Wydaje nam się również, że niewielka ilość wypitego alkoholu, czy też suto zakrapiana impreza dzień wcześniej, to nic takiego, że przecież już jesteśmy w stanie prowadzić pojazd. To, że czujemy się dobrze, nie oznacza, że we krwi nie ma już alkoholu. Znacząca większość pijanych kierowców to osoby, które wyjechały na drogi rano, po wieczornej imprezie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że organizm ludzki potrzebuje średnio 3 godzin na spalenie 30 g czystego alkoholu – dla przykładu 50 g wódki to 20 g czystego alkoholu, 100 ml wina to 12 g etanolu, a pół litra piwa ok. 25 g. Pamiętajmy, że to tylko teoretyczna wartość, ponieważ na spalanie alkoholu przez organizm wpływa masa czynników, takich jak m.in. płeć, procesy trawienia, zmęczenie, stres, kawa, czy chociażby papierosy. Dodajmy, że wypicie dwóch półlitrowych piw wystarczy, aby na alkomacie pojawił się przynajmniej jeden promil, a stan nietrzeźwości występuje już powyżej 0,5 promila i za prowadzenie samochodu grozi nam wówczas, poza utraceniem prawa jazdy na okres minimum 3 lat, także kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. 

Dlatego opamiętajmy się. Dajmy żyć zarówno sobie, swojej rodzinie, jak i innym rodzinom, które także uczestniczą w ruchu drogowym. Bądźmy odpowiedzialni, bo wystarczy chwila, aby życie wywróciło się do góry nogami, a w nim nie będzie, jak w grze komputerowej, drugiej szansy. 

Aby podkreślić powagę sytuacji w galerii zdjęć prezentujemy mapy wypadków i ofiar śmiertelnych w okresie wakacyjnym ostatnich lat, które prowadzi policja w ramach akcji „Wakacyjna mapa wypadków ze skutkiem śmiertelnym”, mając na celu zwrócenie uwagi na skalę tragedii do jakich dochodzi na polskich drogach oraz skłonienie do refleksji użytkowników dróg.

231 views